piątek, 25 lipca 2014

W samotności...

w samotności ożywiam przedmioty
obcowanie z nimi jest jak lekarstwo

zajmująca rozmowa ze stołem płacz

w szczelnych objęciach szafy
niedokończony spór z lustrem

bywa że prawię komplementy
starym drzwiom przekrzykuję

się z czajnikiem ciepło wyrażam

o lodówce słucham też skarg podłogi
która ubolewa nad swoim położeniem

żeby ją pocieszyć wszyscy stajemy
na głowie podłoga uśmiecha się

zachwyca rozpościerającym przed nią
widokiem przez chwilę jest szczęśliwa

w samotności nadaję imiona
moim bliskim pielęgnuję


tekst macierzysty: Anatomia tożsamości 10 VII – 30 X 2009

Pozdrawiam!

P.P.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz