IV Zakończenie
*
On mówi: Jeżeli w jakichś
kwestiach byłem niezrozumiały, uraziłem kogoś lub niepotrzebnie rozśmieszyłem, przepraszam.
Prawda jest taka, że nie ponoszę odpowiedzialności za to, jak wyglądam, co i
kiedy mówię.Teraz jestem przejęty. Wydawało mi się… Nie. Nie dam rady. Dziękuję.
On unaocznia: Chyba stosownie
będzie, jak się ukłonię.
On kłania się.
PS. Jeśli już udzielono mi głosu,
to chciałbym nadmienić, że w tak zwanych unaocznieniach w funkcji czasu
przeszłego powinienem był używać czasu teraźniejszego, wtedy prezentowane
przeze mnie zdarzenia byłyby bliżej – jakby oglądane przez lupę, powiększone,
ale – tak jak mówiłem – nie ode mnie to zależało. Jeszcze raz: dziękuję.
*
Deszcz mówi: Nigdy niczego
nie mówiłem. Nie mam wpływu na to, gdzie i kiedy się pojawiam. Nie znam dni
tygodnia. Uważam, że przypisywanie mi zdolności wypowiadania się jest
nonsensem. I jeszcze ten wiersz, który rzekomo napisałem. Bzdury.
Deszcz unaocznia: Pada, rzuca
się z wysokości na chodniki, ulice, skacze w kałuże, ucieka do rynien, wsiąka w ziemię.
*
Roślina mówi: Ja to się nawet
cieszę, że nie mówi, tylko pada. Chociaż, nic nie wskazuje na to, żeby jedno wykluczało
drugie.
Roślina unaocznia: Kwitnie.
*
On mówi: Jeżeli to możliwe,
to ja bym chciał ten kwiat dla kelnerki. Wydaje mi się…
K O N I E C
luty – marzec 2009
C.D.Nie będzie
Tym oto sposobem "Wypowiedzenie" z jednej szuflady - dysk na moim komputerze, trafiło do innej, nieco większej, do której dostęp teoretycznie ma nieograniczona liczba czytelników. Wcześniej było upubliczniane (nie wiem, z jakim skutkiem) dzięki uprzejmości przyjaciela na oficjalnej stronie In The Dark Pit http://inthedarkpit.lh.pl/inthedarkpit.html w zakładce out of the dark pit. Buszując po sieci, znalazłem je również pod adresem http://pldocs.org/docs/index-31986.html Nie wiem, jakim sposobem tam zawędrowało. Może kiedyś uda mi się opublikować je w formie książeczki - na przykład w towarzystwie "Anatomii tożsamości"...
Pozdrawiam serdecznie!
P.P.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz